|
Thompson M1A1 SMG Amerykański pistolet maszynowy kal.11,43mm lub 9mm, skonstruowany w latach 1919-1921 przez gen. J.T.Thompsona i wyprodukowany przez firmę Auto Ordonance. Znany był pod popularną nazwą Tommy Gun. Najbardziej rozpowszechnioną odmianą jest właśnie Thompson M1A1 wz.1928 przyjęty do uzbrojenia armii amerykańskiej, a następnie angielskiej.
Broń była lubiana prze żołnierzy a solidność, niezawodność i dużą siłę ognia. Stanowiły również uzbrojenie pododdziałow 82 Dywizji Powietrznodesantowej. Uzupełnieniem pistoletu były ładownice - w najbardziej efektownym wykonaniu były to dwie pięciomagazynkowe ładownice noszone na piersiach żołnierza. Repliki: 1) Replika wykonane z metalu (ZnAl) i drewna przez firmę Denix. Replika dobra do prezentacji statycznych, jednakże z uwagi na podatnośc na uszkodzenia niezbyt nadaje się do inscenizacji historycznych. Cana około 600 złotych. 2) Replika ASG (napęd elektrczyny) firmy AGM. Całowicie metalowa, ładnie wykonana, możliwość dokupienia drewnianych elementów. Uchodzi za jedna z najlepszych replik ASG na rynku. Cena w granicach 600 - 800 złotych.
Thompson M1A1 firmy AGM
3) Replika ASG (napęd elektryczny) firmy CyberGun. Replika ta została wykonana w całości z tworzyw sztucznych, przez co konieczne jest poddanie jej wielu zabiegom takim jak dociążenie, postarzenie czy wymiana chwytu przedniego, rekojeści i kolby na metalowe lub odpowiednie "ucharakteryzowanie" elementów wchodzących w skład repliki. Ponadto konieczna jest wymiana bębnowego magazynka na pudełkowy. Cena repliki 265 złotych, cena magazynaka 60 złotych.
Thompson M1A1 Drum firmy CyberGun (zdjęcie CyberGun Polska)
Do zakupu tej repliki zachęca jej stosunkowo niska cena i całkiem niezłe, wierne wykonanie. Dostosowanie jej na potrzeby grup rekonstrukcyjnych nie jest trudne i poradzi sobie z tym każdy kto ma niewielkie skłonności do majsterkowania. Zacząć należy od obrobienia pilnikiem i papierem ścirnym wszyskich miejsc łączenia kolby oraz chwytu. Potem można zdemontować wszyskie elementy, które w oryginale były z drewna. Na tym etapie można już zacząć dociążać replikę, miejsca w środku jest dosyć, w naszych użyliśmy kulek od łożysk, starego żelastwa itp, które montowaliśmy we wszystkich możliwych zakamarkach za pomocą palsteliny. Do malowania elementów drewnianych potrzebne będą nastepujace materiały: - drobny papier ścierny do zamtowania malowanych części, - farba w sprayu o dobrej odporności na ścieranie, np. d zderzaków samochodowych, - brązowa farba w sprayu, - czarna emalia, naklepiej modelarska (np. Humbrol lib Revell), - lakierobejca Zaczynamy od zamtowania wszyskich malowanych elemtów drobnym papierem ściernym, dzieki temu podkład lepiej będzie się trzymać.
Potem można potraktować elementy farbą do zdrzaków która spałnia funkcję podkładu.
Po jego wyschnięciu możemy pomalować nasze "drewienka" kolorem bazowym, czyli na brązowo.
Gdy brązowa farba będzie już prawie sucha, możemy przystąpić do odtwarzania faktury drewna. Używamy do tego farby czarnej lub ciemno brązowej. Ważne żeby to była emalia a nie akryl, bo ładnie wchodzi w reakcję z lakierobejcą, przez co zyskamy na realizmie. Ważny jest równiez sposób nakładania farby, jej nadmiar usuwamy z pędzelka wycierając go w papierowy ręcznik, aż będzie bardziej brudził niż malował, wtedy dopiero makładamy farbę na elementy repliki. Struktura drewna i i układ słoi to już nasza inwencja, warto jednak sięgnąć do zdjęć oryginału.
Ponieważ kolba wyszła nieźle, nożna przystąpić do dalszych prac.
Czyli nakładania lakierobejcy. Malujemy również pędzelkiem, ale co WAŻNE prowadzimy go wzdłuż słoi, bo emalia reaguje z lakierobejcą i cała faktura drewna może nam się rozmazać.
Efekt finalny.
Trochę inna faktyra drewna. Wberw pozorom nie jest to jakaś stasznie skomplikowana metoda. Dwa komplety takich drewienek zrobilismy w ciągu kilku godzin. Znacznie dłużej schła sama bejca bo prawie całą dobę. Po jej wychnięciu można było złozyć replikę w całość, postarzyć ją wcierając we wszystkie wystające krawędzie prawie suchą srebrną farbę. Najlepiej do tego nadają sie lakiery samochodowe, są znacznie bardziej odporne na ścieranie od zwykłaych farb. Na zdjęciach poniżej replika po zakończeniu prac i wymianie magazynaka na pudełkowy.
Marcin Wawrzynkowski Wojciech Sokołowski |















