GTranslate

English French German

Powiadom znajomego

Facebook




Porównanie replik M3A1 firmy Ares i ICS

Tytułem wstępu…

Pod koniec lat 30. XX wieku armia amerykańska używała pistoletów maszynowych Thompson M1928A1, broni skomplikowanej i drogiej w produkcji ze względu na zasadę działania (odrzut zamka półswobodnego) i technologię wykonania. Broń ta nie wyróżniała się celnością… Wprawdzie po wybuchu II wojny światowej opracowano uproszczony pistolet maszynowy Thompson M1, ale koszty jego produkcji były nadal wysokie. Jednocześnie wiele krajów biorących udział w wojnie posiadało proste w produkcji pistolety maszynowe, dlatego gdy do rąk Amerykanów trafiły niemieckie MP 40, oraz brytyjskie typu STEN, rozpoczęto prace nad nową bronią o maksymalnie uproszczonej i taniej konstrukcji.

 

Pistolet maszynowy SMG 0,45” opracowali w 1942 roku George Hyde i Frederick Sampson  Broń została nazwana przez żołnierzy „smarownicą” (ang. grease gun) ze względu na podobieństwo do urządzenia używanego w warsztatach samochodowych. Warto wskazać, że broń ta została zaprojektowana w ramach prywatnego programu, na nabój 9 mm Parabellum, gdyż miała być przeznaczona w ramach pomocy wojskowej dla Wielkiej Brytanii. Korpus Uzbrojenia przejął jednak program i zażądał opracowania wersji na standardowy nabój 0.45” ACP. Unikalną cechą nowej broni była możliwość dostosowania każdego egzemplarza do strzelania nabojem 9 mm lub 0,45” poprzez wymianę lufy, zamka i wkładki gniazda magazynka. Pierwsze prototypy broni, oznaczonej T20, testowano w listopadzie 1942 roku, a już 11 stycznia 1943 r. została ona przyjęta do uzbrojenia jako standardowy pistolet maszynowy M3.
Do zakończenia drugiej wojny światowej wyprodukowano 606 694 sztuk pistoletów maszynowych M3 i 82 281 ich zmodernizowanej w 1944 roku wersji M3A1. Produkcję pistoletów maszynowych M3A1 wznowiono w czasie wojny koreańskiej, kiedy w latach 1955-56 wyprodukowano dodatkowo 33 227 sztuk. Jako uzbrojenie pomocnicze załóg pojazdów pancernych, M3 były używane do lat 90 ub. wieku. Ostatnie egzemplarze znajdowały się na wyposażeniu niektórych jednostek pancernych podczas operacji Pustynna Burza.

Podstawowe dane techniczne:

 

  1. Kaliber: 11,43 mm / 9 mm,
  2. Nabój: 0.45” ACP / 9mm Parabellum,
  3. Pojemność magazynka: 30 naboi,
  4. Długość: 579 mm/759 mm z kolbą rozłożoną,
  5. Masa: 3700g,
  6. Zasada działania: odrzut zamka swobodnego,
  7. Szybkostrzelność: 450 strz./min,
  8. Zasięg: 100 m,
  9. Prędkość początkowa: 280 m/s.

(źródło: www.wikipedia.pl)

 

Porównanie replik M3 Ares vs ICS

Obydwie porównywane w niniejszym artykule repliki, zarówno ICS jak i ARES są własnością autorów. Nie zostały one przekazane do recenzji przez dystrybutorów. Zamiarem autorów było w miarę obiektywne porównanie obydwu replik, tak aby każdy czytelnik mógł wyciągnąć wnioski. Najpierw więc troszkę cyfr:

Nazwa porównywanego parametru:
Replika ICS
Replika ARES’a
Waga z magazynkiem (bez baterii i kulek): [g] 2366 3100
Materiał: stopy aluminium / tw. szt. Stal / stopy aluminium
Prędkość początkowa kulki: [fps] 330 - 340 344
Gear box: Specjalny v.3 Specjalny
Silnik: ICS Turbo 3000 High Torgue Flat Motor
Bateria dedykowana (nie załączana do replik): LiPo 7,4V 1200-1500mAh LiPo 7,4V 1200-1500mAh
Sposób umieszczenia i dostęp do baterii: korpus, za klapką magazynek, za klapką
Bezpiecznik (wyłącznik) korba korba
Tryb ognia: ciągły ciągły
Hop – Up / sposób ustawienia: regulowany / pokrętło regulowany / suwak
Magazynek typu / pojemność: hi- cap / 433 low – cap / 65
EBB: NIE TAK
Zrzut sprężyny: TAK NIE
Cena nowej repliki [zł] 917 1095 – 1157


Pierwsze wrażenia i instrukcja

Oba porównywane egzemplarze zapakowane są w pudełka transportowe, wraz z dodatkowymi akcesoriami. Jednak jakość opakowania, a tym samym pierwsze wrażenie w przypadku repliki ICS’a jest wyraźnie lepsza…

Odrębną sprawę stanowi jakość instrukcji… Instrukcja załączona do repliki ARES’a pochodzi od modelu SMG 004, który jest repliką M3A1!! Niestety funkcjonalnie te modele się różnią (wyłącznik w replice M3A1 jest zintegrowany z klapką, a w M3 wyłącznikiem jest korba). Rozumiemy, że jest kryzys, ale żeby aż tak ciąć koszty wytworzenia...

Porównanie replik z pierwowzorem


O ile jakość opakowania repliki i instrukcja repliki ARES’a odpychają o tyle już sama replika jest miłym zaskoczeniem - czuć stal, masę i tą legendarną niechlujność wykonania. W przypadku repliki ARES’a odtworzono zgrzewy i spawy, a numery są bite, a nie malowane. Z aluminium wykonano tylko zewnętrzną lufę. Zrobił na nas wrażenie również efekt EBB – czyli imitacja ruchu zamka. Zamiast niego w replice ICS’a dysponujemy możliwością zwolnienia (zrzutu) sprężyny. Gwoli sprawiedliwości trzeba również dodać, że numery malowane na replice ICS są niepowtarzalne. Replika ARES’a jest matowa i pomalowana kolorem na kolor OD. Replika ICS’a jest pomalowana na czarno.


Szczegółowe porównanie obydwu replik z oryginałem pokazuje, że zawsze będzie relacja typu:  „coś za coś”. Obydwie repliki nie odwzorowują idealnie oryginału – która jest lepsza oceńcie sami, my tego robić nie będziemy … Wskażemy jednak niedomagania, które zaobserwowaliśmy.
W replice ICS dostrzegliśmy:

  1. Brak blaszki z wyciętym zębem bezpiecznika na klapce osłaniającej okno wyrzutu łusek. Na fotkach oryginału jest on oznaczony jako: "safety lock".
  2. Brak blaszki blokującej wykręcanie się zespołu lufy wskutek strzałów.
  3. Fatalne wykonanie obudowy w miejscu łączenia korpus – lufa.
  4. Technologicznie konieczne ale nie występujące w pierwowzorze śruby.
  5. W oryginale nie było klapki, która w replice kryje baterię.
  6. Brak pojemnika na oliwiarkę po lewej stronie głównego korpusu.

 

W replice ARES’a natomiast dostrzegliśmy podobieństwa repliki M3 do repliki M3A1:

  1. Kolba zawiera w sobie przyrząd do ładowania łusek.
  2. Pojemnik na oliwiarkę umieszczono w rękojeści, a nie po lewej stronie głównego korpusu.


Sposób umieszczenia baterii

Replika ARES’a zawiera nowatorski sposób umieszczenia baterii w magazynku, w związku z tym postanowiliśmy poświęcić temu rozwiązaniu odrobinę uwagi. Wydawać by się mogło, że bateria jest zintegrowana z magazynkiem, ale tak nie jest. Rozwiązanie to na pewno poprawia realizm repliki, ale nie wiemy jak będzie się sprawowało w dalszej eksploatacji… Należy tutaj zaznaczyć, że zarówno ARES jak i ICS jako szanujący się producenci nie załączają do replik baterii. Odnośnie sposobu umieszczenia baterii ICS poszedł w innym kierunku niżeli ARES, a mianowicie umieścił baterię wewnątrz repliki, a nie w magazynku… Taki sposób umieszczenia baterii troszkę szpeci replikę ICS - coś kosztem czegoś. Z drugiej strony, w naszej ocenie niestosowane dotąd rozwiązanie ARES’a może być źródłem niedogodności eksploatacyjnych.


To tyle naszych spostrzeżeń. Jak widzicie zawsze będzie „coś” – och te nasze repliki…

Tekst i zdjęcia replik:

Bogdan Rafał Lesiak,   GRH Brotherhood of 101st Airborne Division "Bunker eXplorers"

Marek Gręzicki, GRH „Jack of Diamonds”